Coraz lżej i prościej

Coraz lżej i prościej

Szafa gdańska versus szafa IKEA. Ciężka, masywna, bogata w detale, ręcznie robiona w pięknym drewnie kontra złóż-mnie-sam szafa ze sklejki, wprost z katalogu, z taśmy produkcji. Porównanie gdańskiej szafy, najstarszego polskiego mebla, przykładu staropolskiego kunsztu, z popularnymi obecnie meblami z IKEA jest prawie niemożliwe. Meble ze skraju epok różnią się od siebie wszystkim, oprócz sprawowanej funkcji, a dzieli je między sobą wiele setek lat, mód i zmian technologii. Tak też wygląda całe meblarstwo wraz z architekturą wnętrz. Od mebli ciężkich, masywnych i wykonywanych ręcznie, po meble wielofunkcyjne, wyprodukowane w fabrykach na skale masową. Na przestrzeni lat meblarstwo i wnętrzarstwo rozwijały się równolegle, a wraz z udoskonalaniem warsztatów, stawały się coraz lżejsze. Na przełomie XIX i XX wieku meble trafiają na taśmy produkcyjne poczynając od krzesła Thoneta, ikony secesyjnego meblarstwa. Krzesło Thoneta wciąż pojawia się w domach i salonach meblowych, częściej jednak towarzyszy meblom funkcjonalnym i pozbawionym dekoracji, niż antycznym wyrobom, pamiętających jeszcze nasze prababcie. Od lat 40. XX wieku ornament wyparty został przez szkoły minimalistów i funkcjonalistów, meblarstwo zdominował nowoczesny kształt i szlachetny materiał. Do dzisiejszych czasów moda nie trafiła do gustów masowych. Króluje funkcjonalność i przystępna cena, meble gotowe w 5 minut, gotowe do przeprowadzki i szybkiej zmiany mieszkania.